godzinach nastapil atak ,czyli popularnie mowiac branie.Ryba jednak okazala sie za duza dla mojego zestawu,po kilku "odjazdach i pompowaniach",bylismy zmeczeni ,ja i moja zdobycz a trwalo to dokladnie 35min.Oczywiscie ze byt to karp,"zamurowal" ani ja nie moglem go przyciagnac ani on nie mial na tyle sily by dokonac jeszcze jednego "odjazdu".Tak na oko to mial okolo 20lbs.Postanowilem podciagnac go do powierzchni by "lykna powietrza" co mogloby go na tyle oslabic ze przyciagnabym go do brzegu jak klode drzewa.Niestety gdy tylko pociagnalem go w gore on natychmiast sie przewinal zrywajac zylke mocnym klapnieciem ogona.I tak sie zakonczyla moja wiosenna wyprawa.Co prawda udalo mi sie zlowic jeszcze jednago karpia ale on mial nie wiele wiecej jak 3kg.Zniechecila mnie bardzo, ta gesta roslinnosc ,ktora uniemozliwiala zastosowanie mojego ulubionego zestawu do "Metody".Wielu wedkarzy skreslilo ze swojej listy to jeziorko wlasnie z tego powodu.Jednak z braku czasu na dluzsze wyjazdy w poszukiwaniu karpia,postanowilem wrocic tam ponownie jesienia.Wiem z doswiadczenia ,jeszcze z Polski ze najwieksze okazy lowimy wlasnie jesiena i wiem ze moge tam liczyc na zyciowy rekord.
Wiedzac czego moge sie spodziewac ,przygotowalem dwa mocne zestawy splawikowe specjalne do lowienia karpia z powierzchni,urzywajac mocnych wedzisk karpiowych.Wybralem sie wczesnym rankiem , necilem kulkami proteinowymi TandemBaits18mm o smaku waniliowym.Wczesniej jednak do opakowania orginalnie zamknietego wstrzyknalem szczykawka okolo 10ml "Boostera" Tandem Baits o smaku Vanilla & cream,(zawsze tak robie by dodatkowo uatrakcyjnic smakowo kulki,nalezy jednak pamietac ze robimy to minimum kilka dni przed ich urzyciem). Po wystrzelaniu odpowiedniej porcji kulek (z reguly na pierwszy raz 1kg) umiescilem moje zestawy w miejscu neconym.
Wiem niektorzy powiedza ze necenie na dnie nie ma sesu gdy lowimy z powierzchni.
Oczywiscie jest to prawda ale ja chcialem zeby tamtejsze karpie poznaly kulki.
Nie sadze by ktokolwiek lowil tam uzywajac kulek,i ja tez wczesniej nie necilem tam,
a jednak okazaly sie dobra przynenta ,bo na wiosne mialem na nie "brania"
bez necenia.Chcialem rowniez przygotowac sobie miejsce na ewentualne puzniejsze
jesienne "posiadowki". Siedzialem podziwiajac jesienny krajobraz i czekalem na
upragnione "branie". Przerzucalem
moje wedki kilkakrotnie. Zakladalem
kulki na "wlos" moczone kilka dni
w dipie Truskawkowym -TopEdition -
i Vanilla & Crem - Impakt firmy
TandemBairs. Wszystko przygotowane
bylo perfekcyjnie,a jednak bran nie bylo.
Caly czas zastanawialem sie
co moge zmienic i jak
zachecic ryby do "bran".
O 5pm. postanowilem
diametralnie zmienic system
lowienia.Umieszalem okolo
2kg. zanety . Zmienilem
moje dotychczasowe zestawy splawikowe na tradycyjne zestawy jak do
"Feederow " czyli poprostu uzbroilem je w koszyczki zanetowe. Zawsze
uzywam koszyczkow kwadratowych , jednak nie posiadalem takich ciezkich
jakie byly potrzebne do twardych wedzisk karpiowych. Jednak
postanowilem dociazyc je 20g ciezarkami z kretlikiem. Koszyczki mocuje
zawsz na rurce antysplontaniowej , ktora to pozwala na szybka wymiane,
np. koszyczka na ciezarek lub na inny koszyczek i dodatkowo zapobiega
plataniu sie zestawu w czasie wyrzutu. Jest duzo rodzai rurek antysplontaniowych , jednak moimi "faworytami" sa rurki okolo 25cm. dlugie , sztywne i wygiete. Uwazam ze one najbardziej sie sprawdzaja , aczkolwiek wielu wedkarzy preferuje zdecydowanie rurki proste. Co do zanety to jesli moja ulubiona zaneta TandemBaits "Carp Mix" jest niedostepna , przygotowuje wlasna mieszanke bardzo skuteczna ,skladajaca sie glownie z bulki tartej , kaszy kukurydzianej , mielonego biszkoptu , maki kukurydzianej i kilku innych skladnikow. Oczywiscie do mieszanki dodaje 1 lub 2 puszki kukurydzy na 1kg. masy i okolo 2-uch do 5-ciu nakretek wybranego "Boostera" TandemBaits , w tym przypadku Vanilla & Cream. Czasami do zanety dodaje slodkie wiurka kokosowe.Dodatkowo uatrakcyjniaja zanete zapachem , ale spelniaja role calkiem inna. Wplywaja na szybsze rozpadanie sie zanety , ktora lezy na dnie . Jest to porzadane przy lowieniu na tgz. "Metode" , poniewaz w miare szybko uwalniaja z feedera kulke plywajaca ktora wklejamy tam przed wyrzutem zestawu.
Napelnialem koszyczki zaneta , zarzucalem i sciagalem wedki co chwiele .
Oczywiscie przy kazdym sciagnieciu sestawu wyciagalem ogromne ilosci
roslin wodnych. Czyli przy okazji "karczowania" dna zanecalem.
Oczywiscie za kazdym razem staralem sie rzucic w to samo miejce.
Po kilkudziesieciu rzutach , powstalo miejsce w miare wolne od roslin.
Nastepnie przygotowywalem zestawy do lowienia. Na przypony wlosowe
wykozystalem plecionke niewidoczna w wodzie ,firmy Dragon
o sr. 0.15mm/12.30kg. Uwazam ze ona wspaniale nadaje sie na przypony
wlosowe. Haki # 1 Gamakatsu - pakowane przez TandemBaits. Na tak
przygotowane przypony zalozylem kulki TandemBaits , plywajace , moczone
w dipie. Koszyczki zanetowe wypelnilem zaneta. Tak uzbrojone i przygotowane
zestawy umiescilem starrannie i jak najdokladniej potrafilem ,w przygotowanym
wczesnij miejscu wolnym od roslin. Niestety zrobilo sie juz dosyc pozno i robila sie tak zwana szarowka. Musialem
niestety zaczac pakowac moj "karpiowy" ekfipunek. Robilem to wolno w nadziei ze uslysze sygnalizator w akcji. Niestety NIE ! Postanowilem jednak moj czas wedkowania wykozystac do maksimum. Czesc spakowanego ekwipunku
zanioslem do auta , ale wedki pozostaly na widelkach. Po powrocie zauwazylem ze jeden sygnalizator jest u gory ,
ale nic poza tym sie nie dzieje. W myslach mowilem "no ciagnij , ciagnij", i po okolo 30s , zylka zaczela odwijac sie z kolowrotka , co oznaczaklo ze jest "BRANIE" wlasie to upragniione po calym dniu "nasiadowki". Oczywiscie rybe "zaciolem" i zaczal sie hol . Nie walczyla zbytnio ale czulem ze to cos wiekszego. Niestety moj podbierak byl zlozony,
musialem jedna reka trzymac napieta wedke z ryba a druga rozkladac podbierak, nie bylo to latwe , ale takiej szansy niemoglem zmarnowac. Po wlozeniu podbieraka do wody prubowalem delikatnie wholowac do niego moja
zdobycz. Zrobila jeszcze ze trzy "odjazdy" ale za kazdym razem slabszy i
w koncu mam. Po zwazeniu i zmierzeniu okazalo sie ze miala
34" dlugosci i rowne 16lbs. Do wazenia urzywam specjalnego worka
firmy TandemBaits , jednego z tych mniejszych i cienszych , jest bardzo
wygodny w urzyciu i latwy do transportu. Moja zdobycz zostala
zlowiona na kulke Impact pup-up Vanilla & Cream , moczona uwczesnie
w dipie o tym samym smaku , wszystko firmy Tandem Baits. Musze
przyznac ze ich komponenty i przynety nie naleza do tanich ale
sa bardzo skuteczne. Wszystko oparte jest na skladnikach
sprowadzanych z Angli . W tym przypadku sprawdza sie powiedzenie
"jak placisz tak masz."Niestety bylo juz ciemno i zdjecie zrobione
telefonem komorkowym przy swiatlach samochodu nie jest bardzo
widoczne. Niemniej jednak nie siedzialem na prozno, mialem swoja
zdobycz ktora po zwazeniu i zmierzeniu wypuscilem do wody.
I tak wracalem do domu z mysla ze powroce tutaj w nastepny weekend.
CDN.
jedrex